Połączenia

Author: tezeusz  |  Category: Technologie

Spawanie jest to łączenie metali lub termoplastów przez miejscowe stopienie łączonych części z dodaniem lub bez dodania spoiwa i bez stosowania docisku. Spawanie i zgrzewanie wyparło w znacznej mierze z konstrukcji elektrotechnicznej nitowanie i łączenie gwintowe. Zalety technologiczne łączenia przez spawanie lub zgrzewanie są tak duże w stosunku do zalet łączenia przez nitowanie lub łączenia gwintowanego – klasyczne śruby, iż wpłynęły one znacznie na sposób konstruowania wszelkiego rodzaju sprzętu w kierunku przystosowania go do montażu przez spawanie lub zgrzewanie. O zaletach technologicznych konstrukcji często sądzi się według tego, czy można ją montować spawaniem lub zgrzewaniem, czy też musi być zastosowane nitowanie lub łączenie gwintowe. W produkcji sprzętu elektrycznego w zasadzie używa się wszystkich rodzajów spawania metali, najczęściej jednak - spawania gazowego i łukowego. Spawanie termoplastów jest stosowane dość rzadko. Termoplasty w produkcji sprzętu elektrycznego zgrzewa się lub skleja. Do spawania gazowego używa się mieszaniny gazów palnych z tlenem, najczęściej acetylenu, rzadziej wodoru. Przy spawaniu łukowym źródłem ciepła jest łuk elektryczny wytworzony między spawanymi przedmiotami a elektrodą lub między elektrodami (dwiema lub więcej). Zaletami spawania łukowego jest łatwość spawania ostrych krawędzi, duża szybkość spawania i duża koncentracja ciepła. Spawanie łukowe może odbywać się przy użyciu elektrody topliwej (topiącej się podczas spawania) lub elektrody nietopliwej . (węglowej lub wolframowej). Spawanie łukowe znalazło również zastosowanie do łączenia drutów ze sobą i z końcówkami przy montażu elektrycznym. Konstrukcje mniejsze, zwłaszcza blachy, montuje się przez zgrzewanie lub na nity, szczególnie łatwe w użyciu zrywalne i rurkowe.

Polityka

Author: tezeusz  |  Category: Biznes i ekonomia

Tekst testowy
No i wylało się mleko. Ujawniona została jawno – tajna (ot, taki oksymoron) notatka dotycząca chęci obsadzania stanowisk w rządzie przez amerykanów, dokładniej przez wice ambasadora, Kennetha Hillasa. Strona amerykańska próbuje teraz odwrócić kota ogonem i pokazać, że winni są Polacy, bo – sic! – ujawnili notatkę. Oczywiście gdyby nie ujawnili, to ten fakt by nie istniał, a jankesi szarogęsili by się jak w republice bananowej. Ciekawe czy w poprzednich latach również „nasi przyjaciele” ustanawiali nam rząd. Po reakcji byłych polskich min. spraw zagranicznych można tak wnioskować. Szczególnie wypowiedź Władysława Bartoszewskiego daje tu dużo do myślenia. Ani sekundy, jednego zdania nie poświęca on bowiem meritum sprawy, czyli ingerencji obcych dyplomatów w nasze wewnętrzne sprawy, a skupia się jedynie na: „mamy do czynienia z największym skandalem ostatnich lat!. Co to jest za rząd, gdzie ujawniane są takie informacje?”. W języku dyplomacji (wszak p. Bartoszewski był szefem dyplomatów, więc wie co mówi) znaczy to, że nieważne, iż wtrącają się nasze sprawy, ważne by opinia społeczna o tym nie wiedziała. Taka postawa, trwająca kilkanaście lat zaowocowała, wyprzedawaniem majątku narodowego „za tyle ile chce dać kupujący” – maksyma byłego min. Lewandowskiego. Nie chcę nikogo imiennie oskarżać o motywy jakimi kierowali się sternicy naszych rządów. W przypadku ex komunistów, był to zapewne serwilizm wyssany z piersi matki-PZPR i chęć zatarcia powiązań kagebowskich. W przypadku postsolidarnościowców boję się, że były to pobudki - albo wrogość do polskiego narodu, albo głupota lub materialne korzyści – z ochłapów jakie być może dostawali z „pańskiego stołu”.
Jedno jest w tym pozytywne - naród zobaczył, iż w polityce tylko my pałamy bezinteresowną miłością do innych nacji – szczególnie tej zza wielkiej wody. Inne kraje zaś dbają o swoje interesy nie kierując się żadnymi sentymentami. Zawodzenie wodzów PO i SLD o pogarszaniu się wizerunku Polski na świecie, gdy rządy Pis chcą zerwać z kelnerską postawą i twardo negocjować z „przyjaciółmi”, świadczy o braku propaństwowych postaw wśród elit PO i SLD. Dla nich ważne jest, gdy ktoś poklepie ich po plecach. A Polska? Polska to kawał sukna z którego należ urwać ile się da.

Theme