Samochód dostawczy

Różnie je ludzie nazywają: samochody dostawcze, drobnego transportu, bagażówki, itp. Ja nazywam je sprytnymi samochodami. Są niewielkich gabarytów, ale o dość dużej ładowności – jak na potrzeby zaopatrzenia. Wśród nich ulubiona moim modelem jest Iveco Daily. Dobre auto, za rozsądną cenę. Mówiąc obrazowo, to jest prawdziwy wół roboczy, ale o temperamencie ogiera.

Szpanować się tym samochodem nie da, ale jeżeli ktoś chce długo i bezawaryjnie nim jeździć, godny jest polecenia. Części zamienne łatwo dostępne i po umiarkowanych cenach. Można je kupować bezpośrednio w sklepach motoryzacyjnych, hurtowniach lub w sklepach internetowych. Nie ma się więc co dziwić, że ten typ, ta marka samochodu dostawczego zdobywa coraz większe uznanie u przedsiębiorców ceniących sobie niezawodność połączoną z funkcjonalnością i niską ceną zakupu i eksploatacji auta. Także firmy kurierskie cenią sobie ten pojazd. A kto, jak kto, ale te firmy znają się na rzeczy. Codziennie bowiem przemierzają setki kilometrów w swoich Iveco, a każda awaria, to duże straty materialne i marketingowe. Może i są marki bardziej prestiżowe ( i zarazem droższe), ale czy za tym idzie wzrost jakości? Śmiem wątpić. Snobizm nie powinien być czynnikiem wyboru narzędzia pracy, tak ja w każdym razie uważam.